Paramount zakończył przejęcie Warner Bros. Discovery. Nowy koncern zapowiada reorganizację studiów
Brama Melrose Gate prowadząca do Paramount Pictures w Los Angeles, 26 października 2014 roku. Zdjęcie archiwalne, ilustracyjne. (Ilustracja poglądowa.)
Paramount zakończył 6 października przejęcie Warner Bros. Discovery, co potwierdziły firmy oraz niezależne relacje Associated Press i Reutersa. Połączony koncern działa pod nazwą Skydance. Tego samego dnia jego kierownictwo zapowiedziało reorganizację pracy dwóch historycznych kompleksów studyjnych: jeden miałby skupiać produkcję filmową, drugi telewizję i streaming.
Dwie wytwórnie pod jednym właścicielem
Nowa grupa łączy Paramount Pictures i Warner Bros., a także HBO, Paramount+, HBO Max oraz liczne kanały telewizyjne. W jednym portfelu znalazły się marki związane między innymi z „Top Gun”, „Harrym Potterem”, „Białym Lotosem” i SpongeBobem. Komunikat firmy przedstawia tę kombinację jako podstawę rozwoju produkcji kinowej, serialowej i usług internetowych.
Skydance jest nazwą całego koncernu. Jak relacjonuje Reuters, David Ellison tłumaczył jej wybór chęcią zachowania odrębnej tożsamości wytwórni Paramount i Warner Bros. Akcje połączonej spółki przeniesiono 6 października z Nasdaqa na giełdę nowojorską, gdzie są notowane pod symbolem SKYD. Ellison odpowiada za ogólną strategię i kierunek twórczy, a współzarządzający Ynon Kreiz ma prowadzić bieżącą działalność oraz integrację.
Finalizacja kończy spór o przyszłość Warnera
Associated Press podaje około 81 mld dolarów wartości przejęcia i niemal 111 mld dolarów po uwzględnieniu długu. To różne sposoby opisywania tej samej transakcji, a nie dwie osobne ceny. Zamknięcie nastąpiło po rywalizacji z Netfliksem i kolejnych postępowaniach dotyczących połączenia. Wcześniejsza zgoda sądu oraz zapowiadany termin finalizacji były etapami poprzedzającymi faktyczną zmianę właściciela.
Polski Filmweb przypomina, że walka o Warner Bros. Discovery trwała ponad rok, a pierwotnie rozważano także podział samego WBD. Dopiero później proces przekształcił się w rywalizację o zakup. Dla branży filmowej obecna zmiana oznacza skupienie pod jednym zarządem dwóch dużych ośrodków zamawiających i dystrybuujących produkcje, choć ich marki mają pozostać rozpoznawalne.
Co ma się zmienić na terenach studiów
Najbardziej konkretną zapowiedź organizacyjną opisał Deadline po wtorkowym spotkaniu prasowym na terenie Paramountu. Ellison powiedział, że oba kompleksy zostaną zachowane, ale prawdopodobny jest podział: filmy w jednym, telewizja i streaming w drugim. Według relacji serwisu ugoda ze stanowymi prokuratorami generalnymi wymaga utrzymania obu terenów przez co najmniej pięć lat.
Nie ogłoszono jednak ostatecznie, który kompleks przejmie którą specjalizację. Deadline przedstawia własne informacje o możliwym przyporządkowaniu, ale wypowiedź Ellisona nie zawierała takiego rozstrzygnięcia. Zapowiedzi nie należy więc traktować jako zakończonej przeprowadzki ani gotowego harmonogramu zmian dla poszczególnych ekip.
Znaczenie tego planu wykracza poza adresy biur. Deadline opisuje obecne rozproszenie zespołów związanych z HBO Max i Paramount+ między kilkoma lokalizacjami w rejonie Los Angeles. Skupienie działalności telewizyjnej i streamingowej na jednym terenie byłoby kolejnym etapem integracji. Kierownictwo ma przy tym nadal korzystać z innych biur, w tym zaplecza animacji w Santa Monica. Samo zachowanie dwóch kompleksów nie przesądza o pozostawieniu wszystkich działów w dotychczasowych miejscach.
Obietnice większej produkcji i niższych kosztów
W opublikowanym komunikacie Skydance deklaruje co najmniej 30 filmów kinowych rocznie oraz ponad 180 produkcji telewizyjnych. Przedstawia też cel osiągnięcia przynajmniej 6 mld dolarów rocznych korzyści kosztowych z połączenia w ciągu trzech lat. Są to zobowiązania i cele zarządu, których realizację będzie można oceniać dopiero w kolejnych okresach działalności.
Według Reutersa część planowanych oszczędności ma pochodzić z obszarów innych niż zatrudnienie, między innymi z połączenia technologii i dostawców usług chmurowych. Agencja zaznacza jednak, że skala integracji może oddziaływać także na miejsca pracy. Zapowiedź niższych kosztów nie jest zatem równoznaczna z gwarancją zachowania wszystkich stanowisk, podobnie jak deklarowana liczba filmów nie stanowi jeszcze listy zatwierdzonych projektów.
Reuters podaje bardziej szczegółowy rozkład zobowiązań kinowych: przynajmniej 30 filmów w każdym z pierwszych dwóch lat po zamknięciu transakcji oraz 32 rocznie w kolejnych trzech. Agencja wskazuje również plan połączenia usług streamingowych, w tym HBO Max i Paramount+, w jedną ofertę. Nie oznacza to, że wspólna usługa ruszyła wraz z finalizacją zakupu.
Dla widzów ważne będą więc dwa odrębne procesy: powstawanie filmów pod dotychczasowymi markami oraz przyszła organizacja streamingu. Zakończenie przejęcia potwierdza zmianę właściciela, ale nie ustala jeszcze polskiego cennika, terminu migracji abonamentów ani dostępności konkretnych tytułów we wspólnej usłudze. Takich szczegółów przywołane komunikaty o finalizacji nie podają.
