Twórcy Kingdom Come stworzą grę w świecie Władcy Pierścieni. Fani RPG mają powody do ekscytacji
Warhorse Studios oficjalnie przecięło spekulacje dotyczące swojej przyszłości. Czeskie studio, znane przede wszystkim z serii Kingdom Come: Deliverance, potwierdziło, że pracuje nad dwoma nowymi projektami. Pierwszym z nich jest RPG w otwartym świecie osadzone w Śródziemiu, drugim natomiast nowe dobrodziejstwo związane z marką Kingdom Come. Informacja pojawiła się 20 maja 2026 roku w oficjalnym komunikacie studia oraz została doprecyzowana na stronie projektów Warhorse.
Śródziemie trafia w ręce twórców Kingdom Come
Największym zaskoczeniem jest oczywiście potwierdzenie gry osadzonej w świecie J.R.R. Tolkiena. Warhorse Studios zapowiada ją jako nowe RPG w Śródziemiu, które ma stawiać na światy pełne historii i immersji. Studio nie ujawniło jeszcze tytułu, daty premiery, platform ani tego, w którym okresie historii Śródziemia zostanie osadzona akcja. Wiadomo jednak, że projekt ma być grą RPG w otwartym świecie, co samo w sobie wystarczyło, by rozpalić wyobraźnię fanów.
To ważna informacja, bo plotki o grze The Lord of the Rings od Warhorse krążyły od kilku tygodni. Wcześniej mówiło się o dużym projekcie z budżetem sięgającym około 100 milionów dolarów, który miałby powstawać w strukturach związanych z Embracer Group. Insider Gaming podkreślał wtedy, że według nieoficjalnych doniesień projekt miałby być trzecioosobową grą akcji RPG, porównywaną ambicją do Hogwarts Legacy. Do tej pory były to jednak wyłącznie przecieki i spekulacje. Teraz Warhorse potwierdziło przynajmniej najważniejszą część układanki: Śródziemie rzeczywiście jest kolejnym kierunkiem studia.
Kingdom Come też jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa
Druga część zapowiedzi może być równie ważna dla fanów czeskiego studia. Warhorse potwierdziło, że pracuje także nad nową przygodą ze świata Kingdom Come. Sformułowanie jest celowo niejednoznaczne, dlatego na ten moment nie można jeszcze przesądzać, czy chodzi o pełnoprawne Kingdom Come: Deliverance 3, spin-off, mniejszy projekt fabularny, dodatek czy coś jeszcze innego. Oficjalna strona studia zaznacza jednak wprost, że świat Kingdom Come: Deliverance nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
To logiczny ruch, bo marka stała się wizytówką Warhorse Studios. Na oficjalnej stronie studio chwali się, że cała seria Kingdom Come: Deliverance sprzedała się w nakładzie 15 milionów egzemplarzy, z czego pierwsza część przekroczyła 10 milionów, a Kingdom Come: Deliverance II ponad 5 milionów sprzedanych kopii.
Czesi wychodzą z historycznego realizmu w stronę wielkiego fantasy
Warhorse zbudowało swoją pozycję na czymś, co w branży gier nadal jest rzadkie: historycznym RPG bez smoków, magii i klasycznej fantastyki. Kingdom Come: Deliverance oraz jego kontynuacja wyróżniały się realizmem, ciężkim systemem walki, przywiązaniem do szczegółów epoki i światem, który bardziej przypominał żywą rekonstrukcję średniowiecza niż typową grę fantasy.
Dlatego przejście do Śródziemia może być dla studia zarówno ogromną szansą, jak i dużym wyzwaniem. Z jednej strony Warhorse ma doświadczenie w budowaniu immersyjnych światów, powolnego tempa eksploracji, ciężaru podróży i przywiązania do detali. Z drugiej strony Tolkienowski świat wymaga innego balansu: więcej mitu, monumentalności, magii i przygodowej skali. Jeśli Czesi zachowają swoją dbałość o wiarygodność świata, a jednocześnie nie przytłoczą gracza nadmiernym realizmem, mogą stworzyć jedną z najciekawszych gier w historii marki The Lord of the Rings.
